motoryzacja auto-moto.pl



GIEŁDA WIADOMOŚCI KATALOG FIRM ROZRYWKA KONTAKT REKLAMA


HOT NEWS
Hyundai w Genewie - debiut koncepcyjnego modelu i-flow ...[więcej]
Światowa premiera w Genewie: nowa, najmocniejsza wersja Porsche 911 ...[więcej]
Team Toyota Terratrek Competition na starcie Rajdu Dakar 2010 ...[więcej]
Hyundai i20 zdobywcą Złotego Lauru 2009 ...[więcej]
ARTYKUŁY
  · FERRARI (4)
  · FORD (4)
  · HYUNDAI (20)
  · KINGWAY (3)
  · MITSUBISHI (2)
  · NISSAN (1)
  · PORSCHE (2)
  · SUZUKI (2)
  · TOYOTA (1)
  · VOLVO (5)
  · GOODYEAR (1)
  · BRIDGESTONE (4)
  · DĘBICA (1)
  · INNA (8)




ARCHIWUM
  · CHEVROLET (8)
  · CHRYSLER (1)
  · CITROEN (16)
  · FIAT (3)
  · FORD (5)
  · MAZDA (4)
  · MERCEDES (1)
  · NISSAN (13)
  · OPEL (36)
  · PEUGEOT (1)
  · ROVER (2)
  · SAAB (8)
  · SUZUKI (8)
  · TOYOTA (1)
  · VOLVO (3)
  · VW (1)
  · GOODYEAR (5)
  · INNA (4)





Kobieta z Vitarą
(05.04.2008  17:05)

Współczesna kobieta musi sprostać wielu wymaganiom, dopełnić mnóstwa obowiązków i jeszcze umieć radzić sobie z dotkliwym brakiem czasu. Żeby to zrobić musi mieć przy sobie albo silnego mężczyznę albo…funkcjonalny samochód. Choćby taki jak trzydrzwiowa Grand Vitara.

Dlaczego „wyjeżdżam” z Grand Vitarą? Nie tylko dlatego, że od strony gramatycznej jest rodzaju żeńskiego. Jak przeczytałem m.in. w „Rzeczpospolitej” z takim pięknym rodzajem (urodzajem!) klientów coraz częściej mają do czynienia sprzedawcy z salonów Japan Motors. Jak wynika z ich wyliczeń, aż 58% (!) indywidualnych nabywców zgrabnej trzydrzwiówki, to właśnie kobiety. Stąd z niekłamaną przyjemnością jako dziennikarka odbierałam kluczyk od ciemnoszarej Grand Vitary. A potem już tylko testowałam – z subtelnością patrząc i dotykając, a drapieżnie dodając gazu, jak na kobietę idealną przystało.

Z początku samochód robi wrażenie trudnego do ujarzmienia. Po przekręceniu kluczyka w stacyjce 129-konny turbodiesel odzywa się z wyraźnym mruczeniem, a twardo wciskana „jedynka” sygnalizuje, że nie będzie mi łatwo zapanować nad Grand Vitarą kobiecą, delikatną ręką. Na szczęście to tylko pozory i przedwczesne lęki. Już kiedy puszczam sprzęgło, czuję jak łatwo poddaje się władzy „pantofla”, jedynie przy wyższych obrotach objawiając w warczeniu common raila niewykorzystaną jeszcze moc silnika. Ale tą drapieżność silnika lepiej spożytkować później na wiejskich, zabłoconych duktach. Na zatłoczonych ulicach i zapełnionych parkingach miałam ochotę przetestować bardziej uległą, miejską naturę Grand Vitary. I tu właśnie objawiła swoją wyższość nad pięciodrzwiową siostrą. Jest krótsza (o 465 mm), bardziej zwinna, lżejsza, co w praktyce oznacza sporą łatwość w przystosowaniu się do miejskich warunków. Całkiem elastyczne, jak na terenówkę zawieszenie – z przodu kolumny MC Phersona, z tyłu oś wielowahaczowa – eliminuje stres związany ze stanem polskich dróg, spory prześwit eliminuje strach przed wysokimi krawężnikami, a świetne wspomaganie kierownicy i zwarta bryła pozwalają zaparkować, a później wyjechać sprzed najpopularniejszego hipermarketu w mieście. A jeśli akurat zrobiłyśmy niezbędne zakupy to przyda się 184-litrowy bagażnik. Nieduży, ale „na waciki” wystarczy (w razie większych zakupów polecam złożenie tylnych oparć, co daje aż 516 l przestrzeni bagażowej).

Drapieżny diesel pod maską, solidna konstrukcja, zgrabne gabaryty i krótkie zwisy są nie lada zachętą do offroadowych przejażdżek. Teren jej nie straszny, kołysanie się na leśnych wybojach i wykrotach może być nawet przyjemne, ale przed wjechaniem w lepko-śliską glinę niech nas kobieca intuicja chroni. Bo na nic stały napęd na dwie osie i terenowe właściwości auta, jeśli na felgach mamy zwykłe szosowe opony. A przecież – nie oszukujmy się – na takich właśnie prawie zawsze jeździmy. Niejedna kobieta nieraz zjedzie swoją nową Grand Vitarą z gładkiej, nudnej dwupasmówki na drogę nieutwardzoną, choćby „alibi” miała stanowić świetna manicurzystka mieszkająca na stromej górce.

Wygody i funkcjonalności jest ci tu dostatek. Moimi faworytami zostały miękkie fotele, które stosunkowo łatwo dopasować do sylwetki oraz komputer pokładowy, który nie tylko cierpliwie wskazywał, sterował i przypominał, ale też pomagał dotrzeć prosto do celu, dzięki wbudowanemu systemowi nawigacji. Żal rozstawać się z takim komfortem. Stąd, kiedy oddawałam kluczyk od Grand Vitary przypomniałam sobie z uśmiechem słowa jednej z bohaterek filmu „Seksmisja”: „A do czego służyli mężczyźni?”


Tekst i zdjęcia: Kamila Dzika



Google

SUZUKI - inne artykuły:

Siatkarze Jastrzębskiego z napędem na cztery (16.11.2009  16:17) >>>

Kobieta z Vitarą (05.04.2008  17:05)


DZIEWCZYNA
AUTO-MOTO.pl



H U M O R
Przychodzi facet do lekarza, siada, przedstawia problem, w pewnym momencie lekarka mówi: - Wie Pan, musi Pan przestać się onanizować. ...[więcej]





Copyright © 1999-2007strony www, pozycjonowanie, Google AdSense, SitemapWszystkie prawa zastrzeżone.
Kontakt: biuro@auto-moto.pl      Regulamin     Reklamuj się w Auto-moto.pl !!     kawały, dowcipy, humor     auto moto sklep
Bramy garażowe Wrocław · Bramy przemysłowe Wrocław · Opakowania transparentne · Regały metalowe Wrocław
Integracja sensoryczna Wrocław - Ośrodek Terapii i Edukacji Harmonia
Producent kominków - oczyszczalnie ścieków - Agencja Reklamowa - Tektronix - pisanie prac